piątek, 12 września 2014

lac d'aigubelette


Taka mała wycieczka.
Piękne jezioro w górzystym terenie.



Idealne na miłą, ciągle letnią niedzielę, w przesympatycznym towarzystwie, poznanym dzięki blogowi. Najpierw górski spacer po boski widok, a później leżakowanie nad wodami.

Oby więcej takich niedziel.
Chcę się jeszcze nasycić. Trochę na zapas. Zapamiętać piegami słońce, mięśniami nóg wędrówki i wycieczki rowerowe, pod powiekami przechować upajające widoki, pod językiem wspomnienie pikniku z tartą z gruszką, łososiem i camembertem. Jeszcze, jeszcze. Zanim dopadnie nas zimno i szaro i wiatr.




 






7 komentarzy:

  1. wspaniałe chwile, dziękujemy.. i załapała się na fotę nawet dama z torebką ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Też to mam. Chcę nazbierać przeżyć na zapas.

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku jejkuuuuu jak tam pięęęknieeee! i jaka mała słodycz zamotana w chustę <3

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie. my też robimy "zapasy" zanim zrobi się naprawdę zimno. miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  5. swietna wyprawa i zdjecia :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam widoki wody z góry, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za spędzony u mnie czas i każdy komentarz. Jeśli spodobał Ci się ten post, będzie mi miło jeśli go zalajkujesz / udostępnisz:) Pozdrawiam!