sobota, 15 sierpnia 2015

taki dzień


Świętowaliśmy ostatnio ósmą, (gumową!) rocznicę ślubu.

Nieletni zostali z dziadkami w ogrodzie, a my, byle szybciej, ruszyliśmy. Kierunek tradycyjny, Kazimierz Dolny. Jako, że środek tygodnia, w miasteczku, było umiarkowanie pusto.Ale z racji upałów, dość obojętnie przeszliśmy obok znanych na pamięć, przepięknych kamieniczek i, jakoś bezwiednie skierowaliśmy się nad Wisłę.

Siedzieliśmy, na pustej zupełnie plaży, a mnie w głowie rozbrzmiewał mi ten soundtrack. Rzeka płynęła, piasek przesypywał się między palcami, świat trwał sobie, a my razem z nim, na małym ręczniku siedząc, oparci o swoje ramiona. Jak co roku wspominaliśmy. Jak co roku, dziękowaliśmy.

Klimacik w drodze trochę jak w Luizjanie. Czułam się jak w serialu True Detective.















14 komentarzy:

  1. Gratuluję rocznicy :) Widzę, że również nasze polskie zakątki mogą być urokliwe i z sentymentem się do nich wraca :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, Polska jest pełna uroczych zakątków:)

      Usuń
  2. Nigdy nie byłam w Kazimierzu. Jakoś nie po drodze, ale jest na mojej top ten liście polskiej. Póki co włączyłam soundtrack i powolutku obejrzałam zdjęcia. Są naprawdę bardzo dobre - to skarb taki mąż co zna się na fotografowaniu. To z odbiciem w wodzie mistrzowskie.. i wszystkie w pięknym sepiowym klimacie, jaki zafundowała nam sierpniowa pogoda..Uwielbiam Wasz klimat - polski, czy francuski - zawsze cudowny <3
    Gratuluję rocznicy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! A Kazimierz warto odwiedzić:)

      Usuń
  3. Piękne miejsce, rewelacyjne zdjęcia!
    Gratulacje i dużo wytrwałości!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wasze zdjęcia takie piękne bez względu na to czy w PL czy we FR :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ło! 8 lat po ślubie, ładnie :)
    U Ciebie zdjęcia z posta na post coraz piękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, gratuluję! Przepiękne zdjęcia :)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, ja tez w Kazimierzu byłam, byłam w środę ale szkoda, że Cię nie spotkałam....
    My z mężem raz do roku tez jedziemy do Kazimierza, zawsze w tygodniu, żeby ludzi było mniej....Teraz był taki skwar, że prawie pusto było....
    Magiczne miasto. Tak samo jak Lublin - miasto moich studiów. Pozdrawiam serdecznie. Pisz, pisz, pisz....Gosia T.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję pięknej daty rocznicy i kolejnych takich cudownych:
    Paulina, jak się czujecie, czy już zaadoptowaliście się w polskiej rzeczywistości, co na to dzieciaki?
    Teraz ja będę wzdychać do Twoich zdjęć, są takie pełne przestrzeni i mocy.
    Pozdrawiam ciepło z nieco chłodniejszej Fr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      A czujemy się ciągle trochę jak na wakacjach...;) Ale szukamy lokum, wtedy pewnie będzie adaptacja prawdziwa. Dzieciaki dzielne, chociaż emocji jest dużo, staramy się im zapewnić maksimum swojskości i ich rytmu

      Usuń
  9. Kazimierz, piękny Kazimierz. Znam go bardziej z geologicznych eskapad z czasów studiów. Piękne to miejsce na świętowanie rocznicy :).
    My za rok mamy piąteczkę. Już nastawiam dziadków na kilkudniowy wyjazd tylko we dwoje :D!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za spędzony u mnie czas i każdy komentarz. Jeśli spodobał Ci się ten post, będzie mi miło jeśli go zalajkujesz / udostępnisz:) Pozdrawiam!