Ale teraz na topie jest coś innego. "Parzcie, pszczoła na słupku!" - krzyczy Iskra, a Wilczek biegnie do niej szybko przekraczając kilkakrotnie granicę i ignorując totalnie moje geograficzne wykłady.
Taka pora roku, owady wygrywają ze wszystkim.
W każdym razie, bardzo nam ostatni pszczeli trend* pasuje.
Mamy w Lublinie miejską pasiekę, w przepięknym miejscu, na dachu Centrum Spotkania Kultur - z widokiem na Lublin i Park Saski.
Bardzo lubię to miejsce i strasznie się cieszę, że zostało powołane do życia. Sporo się tam dzieje, ale nawet bez zamysłów stricte kulturalnych bardzo warto tam wpaść.
To dobry początek miłego popołudnia w mieście. My, gdy mamy trochę czasu i ochotę na coś innego niż okolice przedszkolne lub domowe dość często wybieramy kierunek CSK. Parkujemy w podziemiach budynku, wstępujemy do środka, gdzie zawsze jest jakaś wystawa, która można zobaczyć, a potem jedziemy (windą windą, hurra!) jeszcze na ten dach, dwupoziomowy - z pięknym widokiem, pachnącą łąkową roślinnością i drewnianymi chodniczkami.
Odwiedzamy pszczoły i cieszymy się kawałkiem łąki w mieście.
Myślę też, że to naprawdę romantyczne miejsce na randkę - żeby przysiąść sobie we dwoje wczesnym wieczorem wśród tych roślin, na którymś z drewnianych chodniczków. (nie wiem tylko ile osób ma podobny pogląd, i czy romantyczne nie zmieni się w tłoczne)
A potem zjeżdżamy na dół. W najbliższej okolicy są przyjemne kawiarnie, no i Park Saski.
![]() |
| Pytanie ornitologiczne: pawice też tak robią z ogonem, czy to młody samczyk ćwiczy? |
*często używam tego słowa raczej bez sympatii. Natomiast w tym przypadku myślę, że to dobra moda, uświadamiająca jak wielką rolę odgrywają te niepozorne zwierzątka.














Super miejsce, taaak, znamy, widzieliśmy :)
OdpowiedzUsuńTylko zdjęcia się nam trochę zdezaktualizowały - pogoda inna i Twój brzuszek coraz okazalszy <3
A książkę również uwielbiamy. Ostatnio Kropka rozmawiała z Babcią i wypaliła, że kiedy Babcia już umrze, to trzeba ją będzie zapakować do beczki z miodem (w domyśle - jak Aleksandra Macedońskiego z książki :D :D
Babcia była nieco skołowana :D
Teraz jest jeszcze piękniej, musicie przyjechać jeszcze raz:)
UsuńHeh, nie dziwię się Babci:D:D:D
hej hej, tu Grazek z romanistyki :) super wpis! bedziemy w Lublinie w lipcu i napewno postaramy sie zajrzec!
OdpowiedzUsuńw ogole pieknie wygladasz i gratulacje! pozdrawiam serdecznie!!
Cześć Grażka! Super, koniecznie jak będziecie w Lublinie dajcie znać!!
Usuńalez ty oblednie wygladasz w tej sukience
OdpowiedzUsuńa nawiazujac do owadow, moja mala probowala zniesc Kiewelek'a z Kasprowego ( kiewelek - chrzaszcz po luxembursku )
dzielnie niosla przez Beskid i do Gasienicowej na trawe .... ignorujac moje info ze jak sam wlazl to mu zle nie ma , i zlezie
Dzięki:)
UsuńHehe, uroczo z tym chrząszczem:)
W sierpniu wybieram się w okolice Lublina (przynajmniej póki co takie mamy plany), więc chętnie odwiedzę to miejsce :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńSuper, bardzo polecam:)
UsuńCiekawe miejsce!!! Jak nas jeszcze kiedyś w wasze strony poniesie, koniecznie musimy je odwiedzić :)!!!
OdpowiedzUsuńAleż Ty mi się podobasz w dwupaku :)!!!
Koniecznie!
UsuńDziękuję, może Cię zainspiruję? :D
29 year old Web Developer II Murry Hanna, hailing from Fort Saskatchewan enjoys watching movies like "Hamlet, Prince of Denmark" and Surfing. Took a trip to Brussels and drives a Mercedes-Benz 300SL. Dowiedz sie wiecej
OdpowiedzUsuńW nowoczesnym pszczelarstwie coraz częściej stosuje się gotowy syrop dla pszczół, który stanowi doskonałą alternatywę dla tradycyjnego cukru. Jest to specjalistyczna mieszanka węglowodanów, która pozwala owadom przetrwać okresy niedoboru naturalnego pożytku. Produkt ten charakteryzuje się wysoką czystością mikrobiologiczną oraz optymalnym składem, co minimalizuje wysiłek energetyczny pszczół podczas jego przetwarzania. Dzięki płynnej formie podawanie pokarmu jest szybkie i higieniczne. Regularne dokarmianie wzmacnia kondycję rodzin pszczelich, co bezpośrednio przekłada się na ich zdrowie i wiosenną dynamikę rozwoju.
OdpowiedzUsuń