niedziela, 5 stycznia 2014

rośniemy...


Nastąpił taki moment, że nie da się mojego Brzucha zignorować albo uznać go za wyjątkowo silne wzdęcie. Z ubieraniem nas jest coraz trudniej. Zwykłe bluzki robią się za krótkie, a naciąganie ich na siłę daje efekt zlewania się brzucha z biustem, czyli jednej wielkiej obłości.

Pocieszające jednak jest to, że aura sprzyja, jest ciepło i jakby wiosennie (wczoraj nad miastem przetoczyła się całkiem konkretna, jakby majowa burza) i w licznych warstwach i kurtach pośród śniegów nie upodabniam się do bałwana. Brak zawiei i zamieci, zadymki też znacznie ułatwia sprawę, czyli codzienne spacerki.
A codzienne spacerki to ważna rzecz. Chyba tak samo ważna jak pozytywne nastawienie i codzienna chwila relaksu. Ta ciąża siłą rzeczy znacznie się różni od poprzedniej, kiedy mogłam sobie i brzuchowi poświęcać dowolną ilość czasu, uwagi i (w pewnym momencie przymusowego) odpoczynku. Ale warto o tym pamiętać, że zwolnienie obrotów jest bardzo potrzebne, że poczucie błogostanu (w końcu stan błogosławiony) jest szalenie istotne i wpływa znacząco na lokatora brzucha, jego późniejszy charakter i ogólne samopoczucie. Nasz pierworodny pozwala na szczęście na (nie za długie) chwile relaksu. Oczywiście, o ile jesteśmy sami mogę zapomnieć o totalnym wyłączeniu się i np zapadnięciu w lekturę albo drzemkę. Ale już wyciągnięcie nóg na kanapie i dyskretne przeglądanie gazety, słuchanie muzyki, czy po prostu miłe myśli, jak najbardziej.









7 komentarzy:

  1. Pogoda faktycznie sprzyja ciężarnym w tym roku. Mnie za śniegiem nie tęskno, przynajmniej można wyjść z domu bez strachu, że się poślizgnę na lodzie ;)
    śliczny brzuszek
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. swietnie wygladasz w tym stanie ;)

    http://wybuchowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie wyglądasz :) ja kilka dni temu rozstałam się z brzuszkiem.. a kobieta z brzuszkiem to naprawdę wdzięczny i uroczy widok :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja Kruszyna dziś skończyła miesiąc i powiem szczerze, że zdecydowanie mi lepiej, jak jest po tej stronie brzucha. ciąża to wprawdzie piękny czas, ale i bardzo trudny.
    Pięknie wyglądasz. Będę zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna mama :) U nas również pogoda sprzyja, więc nie muszę opatulać się od stóp do głów. Ale efektu beczki coraz trudniej mi uniknąć. Mam wrażenie że mój brzuch baaardzo się powiększył w przeciągu 2-3 tygodni, ale to chyba normalne, w końcu jakieś 5 tygodni zostało.
    I to, prawda - ciężko taki brzuch zignorować/przegapić/przemilczeć :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie wyglądasz, gratuluję pięknego brzuszka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za spędzony u mnie czas i każdy komentarz. Jeśli spodobał Ci się ten post, będzie mi miło jeśli go zalajkujesz / udostępnisz:) Pozdrawiam!