poniedziałek, 12 lipca 2010

"Przyjemność jest początkiem i celem życia szczęśliwego"

W niedzielach uwielbiam poranki. Spędzane razem, niespiesznie. Słuchamy muzyki, pijemy aromatyczna kawę, w salonie na fioletowym dywanie urządzamy śniadaniową ucztę. Czekoladowe naleśniki z puszystym serkiem i doskonałymi jagodami. I tak sobie trwamy, ciesząc się chwilą i sycąc zmysły.










8 komentarzy:

  1. jeść jeść jeść! i polecam twinsów 'alice'. Dla mnie jest cudowna ta piosenka

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te piórka we włosach, razem z sukienką oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna sukienka, skąd jest?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ mi się narobiła chęć na takie jedzonko...

    OdpowiedzUsuń
  5. yummm
    and i love your dress!
    loving the blog
    great posts
    stop by some time!
    xx

    OdpowiedzUsuń
  6. a zdradzisz może, jak zrobić takiego czekoladowego naleśnika?:) ja ostatnio eksperymentowałam z wytrawnymi - zioła, przyprawy - ale czekoladowy mógłby być prawdziwym hitem u mnie w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię naleśniki! Z owocami i bita śmietaną!
    Duuuużo bitej śmietany!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za spędzony u mnie czas i każdy komentarz. Jeśli spodobał Ci się ten post, będzie mi miło jeśli go zalajkujesz / udostępnisz:) Pozdrawiam!