poniedziałek, 10 maja 2010

zmyłka

A miało padać dalej :) Stąd Martensy, doskonałe buty na niedoskonałą pogodę. Cóż, pogoda tym razem nie zawiodła, za to zawiódł icm. Nic to, szalik i parasolkę upchałam do torebki ;)

Dzisiaj, wymemłana po dwóch pracach, dałam się porwać na wdychanie wiosny. Pachnie wszystko, od bzu po mlecze, obłędny jest ten maj.





sukienka sweter i naszyjnik h&m
torebka mango
kurtka naf naf
Martensy

2 komentarze:

  1. Prześliczne migdałowe paznokcie i pierścionek jaki ładny...

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm... czy Ty chodzisz z trampoliną?!:)
    jak można tak wysoko skakać?:):):)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za spędzony u mnie czas i każdy komentarz. Jeśli spodobał Ci się ten post, będzie mi miło jeśli go zalajkujesz / udostępnisz:) Pozdrawiam!